W każdej edycji konkursu Aktywny DOGtrotter przysyłacie prace związane z Bieszczadami, ale i tak trafiają się na naszej stronie komentarze typu: Jak to w Bieszczady? Przecież jest (niestety) zakaz wprowadzania psów na szlak 🙁. Obowiązujący zakaz dotyczy tylko i wyłącznie terenu Bieszczadzkiego Parku Narodowego, ale jak jak widać budzi u niektórych ludzi błędne skojarzenia z całym regionem. Mamy cichą nadzieję, że prace takie jak “Zoja w Bieszczadach” autorstwa Jagny Wypych przyczyniają się do popularyzacji regionu i obalają fałszywe mity o nieprzychylnych dla psiarzy Biesach. Na granicach obszaru BPN nie kończą się Bieszczady. Pies w Bieszczadach? Jak najbardziej! Jest jeszcze dużo cudownych miejsc i szlaków, gdzie można wędrować w ciszy i spokoju ze swoimi futrami. Bardzo mocno polecamy ten kierunek, a po cichu liczymy, że kiedyś doczekamy się choćby wydzielonych fragmentów BPN dla wędrowców z psami.

foto Jagna Wypych
foto Jagna Wypych
Wiosna, jesień, zima, 4 łapy i długa lina! 🙂
Jeśli Twój pies lubi podróżować, to zdecydowanie polecam pobyt na południowo-wschodnim krańcu Polski! Już od dawna nosiliśmy się z zamiarem wyjazdu w Bieszczady, wiele dobrego o tym rejonie słyszeliśmy, aż w końcu wybraliśmy się tam w chyba najmniej obleganym miesiącu – listopadzie. Przyznam, ze pomimo naszych obaw, to był strzał w dziesiątkę! Można rzec, ze Wetlina i jej okolice były tylko nasze. To była niczym podróż w czasie 😉 Przepiękne otwarte tereny, różnorodna roślinność, ta niesamowita cisza i możliwość podglądania dzikiej zwierzyny w jej naturalnym środowisku, sprawiają poczucie tak upragnionego w dzisiejszych czasach spokoju wewnętrznego. Masę szczęścia zaobserwowaliśmy również u naszego czworonoga – Zoja (bo tak się wabi nasza suka) była pochłonięta milionem zapachów, ogromem otwartej przestrzeni i faktem, ze spadł jej ukochany śnieg 🙂 Można powiedzieć, że przyjechaliśmy wiosną, a wyjeżdżaliśmy jesienią, która zapowiedziała 3 dniowa zimę. Podczas tygodniowego pobytu spotkaliśmy na swojej drodze dosłownie 4 osoby, choć Wetlina jest znanym turystycznym punktem na mapie Polski w listopadzie staje się wymarłym miastem, co niewątpliwie ma swój urok! My i nasz pies czuliśmy się cudownie i swobodnie, tylko nocą musieliśmy wspomagać się latarką, bo jedyna jasność w okolicy dawała lampka w oknie naszego domku oraz rozgwieżdżone niebo. Wszystkim miłośnikom czworonogów serdecznie polecamy Bieszczady – piękne długie trasy, z rożnym poziomem trudności, możliwość przeżycia każdej pogody w tydzień, fajna oferta noclegowa oraz pakiet szczęścia i cudownych wspomnień dla Ciebie i Twojego psa!
Pozdrawiamy, Jaga, Aleksander i Zoja, 2016
- foto Jagna Wypych
- foto Jagna Wypych
- foto Jagna Wypych
- foto Jagna Wypych
- foto Jagna Wypych
- foto Jagna Wypych
- foto Jagna Wypych
- foto Jagna Wypych
- foto Jagna Wypych
- foto Jagna Wypych
- foto Jagna Wypych
- foto Jagna Wypych
More from W wolnym czasie z psem
Turyści z psami będą mogli zwiedzać niektóre zabytki w Grecji
Greckie Ministerstwo Kultury i Sportu wyraziło zgodę na zwiedzanie około 120 zabytków i stanowisk archeologicznych turystom z psami. Dotychczas wstęp …
Bieszczadzki Park Narodowy częściowo dostępny dla turystów z psami
W nowym roku mamy dobre wiadomości dla turystów z psami, którzy wybierają się do Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Park udostępnił kilka …





































1 Comment
We wrześniu 2015r. razem z partnerem byłam pierwszy raz w Bieszczadach, właśnie w Wetlinie. Zakochaliśmy się w tym regionie Polski i już wtedy myśleliśmy o powrocie do Wetliny w kolejne wakacje. Na początku marca 2016r.do naszej małej rodziny dołączył pies, którego zamierzamy zabierać ze sobą na wakacje. I tutaj moje pytanie – psom nie wolno wchodzić na teren BPN, co jest dla mnie zrozumiałe, a miałam wrażenie, że wszystkie szlaki w Wetlinie są na ternie parku. Gdzie w Wetlinie można pójść z psem? 🙂 Będę wdzięczna za odpowiedź i wszelkie wskazówki. Pozdrawiam wiosennie:)