Wszyscy doskonale wiemy, że ludzi i psy łączy specyficzna, głęboka więź, swoista nić porozumienia. Oprócz czysto emocjonalnego związku zachodzą w naszych oraz psich organizmach zbliżone procesy. Świat nauki frapował ten temat od dawna, więc przeprowadzono badania w tym kierunku.
Wiadomo już, że samo przebywanie z psem podnosi u ludzi poziom endorfin, czyli hormon szczęścia. Psy z powodzeniem wykorzystywane są w dogoterapiach ( kynoterapia ) zwłaszcza z dziećmi z porażeniem mózgowym, autyzmem, czy zespołem Downa. Naukowców interesowało również dlaczego niektóre ssaki rozwinęły się jako sprawni biegacze, a inne już nie. W 2013 roku Dr David A. Raichlen z Uniwersytetu Ariznona przeprowadził w tym celu testy na człowieku, psie i fretce. Wyniki są bardzo zaskakujące.
Udowodniono, że bieganie podobnie jak marihuana powoduje wzrost substancji dającej nam uczucie euforii i szczęścia. Substancja owa nazywa się endokannabinoidem i znajduje się również w konopiach indyjskich. Ale jak to? Połączenie sportu, zdrowego trybu życia, dbałości o kondycję fizyczną łączy się zatem z używkami? Wygląda na to, że tak jest w istocie!
Ciężko temu zaprzeczyć patrząc na biegające psy 🙂
W trakcie badań poddano próbie biegowej trzy organizmy. Po 30 minutowym ćwiczeniu pobrano od nich wszystkich próbki krwi, po czym sprawdzono je i porównano skład chemiczny. U człowieka i psa zauważono znaczący wzrost endokannabinoidów. Co ciekawe fretki nie wykształciły w sobie tego mechanizmu.
Dr David A. Raichlen uważa, że uczucie euforii po wysiłku to część naszej ewolucji. Wszystko zawdzięczamy owemu mechanizmowi ewolucyjnemu, który przez setki lat zmuszał do wytężonego wysiłku, podejmowania nowych i coraz trudniejszych wyzwań.
Sam Raichlen twierdzi:
” – Wysoki poziom endokannabindoidów to zachęta, by biegać ponownie. To ewolucyjna nagroda za wykonanie czegoś trudnego i bolesnego. To prawdopodobnie pomogło naszemu gatunkowi przetrwać, być zdrowszym, lepiej polować i mieć więcej potomstwa.”
Naukowiec twierdzi również, że poziom satysfakcji można wypracować uprawiając regularnie bieganie. Im częściej biegamy poprawiając naszą sprawność fizyczną, tym łatwiej i szybciej osiągamy wysoki poziom satysfakcji. Analogicznie mechanizmy działają u psów.
Czy zatem bieganie z psem może uzależniać? 🙂
W świetle tych badań można zaryzykować stwierdzenie, że człowiek jak i pies w trakcie biegania doznaje swego rodzaju odlotu. Nagroda-substancja jaką nam funduje organizm za zużycie naszej energii w trakcie aktywności sportowych może uzależniać. Jest to jeden z niezwykłych mechanizmów ewolucyjnych, ale jakże przyjemny i motywujący do uprawiania sportu. Co prawda powiedzenie “sport to zdrowie” w kontekście marihuany może budzić uśmiech na naszych twarzach, ale przecież amerykańscy naukowcy nie mogą się mylić 🙂 Mało tego, zamiast spalenia jointa, czy legalizacji marihuany można z czystym sumieniem polecać wszystkim bieganie. A jak już mamy się uzależniać, to najlepiej z przyjacielem, więc biegajmy z psami!
Tekst: Piotr Rukat 2015
źródło: www.dailymail.co.uk
More from Sport
Psy aktywnych ludzi są zdrowsze
Nowe, międzynarodowe badanie wykazuje, że ludzie, którzy poświęcają więcej czasu na aktywności sportowe, mają tendencję do intensywniejszych treningów ze swoimi …
Ifss World Cup „White Nights” Russia – relacja Igora Tracza
Igor Tracz - sportowiec, maszer, promotor, szkoleniowiec. Mistrz Świata i Europy w wyścigach psich zaprzęgów na śniegu (sanie) i bez …

























