• Home
    • O nas, czyli o Aktywnych
    • Aktywni Współpracownicy
  • Wydarzenia
  • Kategorie
    • Aktualności
    • Sport
    • DogTrekking
    • W wolnym czasie z psem
    • Ludzie
    • Psy
    • Nauka
    • Wywiad
    • Zdrowie
    • Porady behawiorysty
    • Sprzęt
    • Konkurs
    • Akcje i kampanie
  • Kontakt
    • Współpraca
  • Social Media

  • Bieżący miesiąc

    wrzesień, 2026

  • Recent Posts

    • Wilki cierpią od chorób odkleszczowych
      10/11/2023
    • Terapia z psem zapewnia równy komfort niezależnie...
      03/11/2023
    • W Australii psy dingo miały status "prawie człowieka"
      26/10/2023
  • Home
    • O nas, czyli o Aktywnych
    • Aktywni Współpracownicy
  • Wydarzenia
  • Kategorie
    • Aktualności
    • Sport
    • DogTrekking
    • W wolnym czasie z psem
    • Ludzie
    • Psy
    • Nauka
    • Wywiad
    • Zdrowie
    • Porady behawiorysty
    • Sprzęt
    • Konkurs
    • Akcje i kampanie
  • Kontakt
    • Współpraca
Search Menu

Search

Browse

News collects all the stories you want to read
  • Aktualności
    Aktualności
  • DogTrekking
    DogTrekking
  • Ludzie
    Ludzie
  • Nauka
    Nauka
  • Sport
    Sport
  • W wolnym czasie z psem
    W wolnym czasie z psem


Editors

  • Aktywni z psami.
  • Marek Marek
DogTrekking
1.7K

Dog Orient – Konstantynów Łódzki 2014 – relacja

Posted On 07/10/2014 Aktywni z psami. 2

Foto: Piotr Rukat

Foto: Piotr Rukat

13 września odbyła się kolejna edycja Dog Orientu w Konstantynowie Łódzkim. Przyznać musimy, że był to nasz debiut w Dog Oriencie, a rzucając pobieżnie wzrokiem na mapę w naszej wyobraźni Konstantynów był zieloną dzielnicą Łodzi. Na miejsce dotarliśmy w piątek wieczorem, gdzie organizatorzy kończyli kompletować pakiety startowe. W torbie z pakietem znajdował się nasz numer startowy, karta kontrolna,  bardzo fajne koszulki okolicznościowe z nadrukami, które były widoczne  podczas całego rajdu na uczestnikach, a oprócz tego przekąski dla psów, napój energetyczny, długopis ekologiczny, którym wpisywano hasła tekstowe z punktów kontrolnych oraz materiały reklamowo-promocyjne partnerów imprezy.

W sobotę od samego rana przywitało nas słońce, które towarzyszyło nam cały dzień. Podobnie do pogody dopisała liczba zgłoszeń uczestników. W/g informacji Mariusza Kostrzewy – organizatora imprezy – zapisała się rekordowa liczba uczestników: blisko 130 osób. Co prawda na start zgłosiło się nieco mniej osób, ale frekwencyjnie było bardzo dobrze. Już od godziny ósmej zaczęli zgłaszać się ludzie ze swoimi psami. Do godziny 10:30 wszystkie psy przeszły odprawę weterynaryjną i zaczęto odbierać mapki z punktami.

Zgłosiliśmy się do klasy hobby – kategorii rodzinnej z dwoma psami: Elzą i Demonem, a długość trasy wynosiła 15 km. Oprócz tego w klasie sport liczącej 30 km  wystartowało 14 osób. Przyznać trzeba, że niektórzy z zawodników byli znakomicie przygotowani do tego dystansu pokonując go biegiem w błyskawicznych czasach. Nasza kategoria miała wytyczone pięć punktów kontrolnych, oznaczonych lampionami, a potwierdzenia na karcie wykonywaliśmy perforatorem lub spisując kody literowe. Natomiast w klasie sport punktów było dziesięć, a kolejność zaliczeń dowolna.

Pierwszy punkt kontrolny usytuowany był stosunkowo blisko bazy imprezy, tuż koło rzeki Ner. I tutaj była pierwsza przygoda czekająca wielu uczestników. Chcąc dosyć szybko do niego dotrzeć wystarczyło pokonać rzeczkę. Jak ktoś nie miał ochoty moczyć się w wodzie trzeba było nadrobić nieco drogi i przedostać się mostem. Z pierwszego rozwiązania skorzystało sporo osób i nie obyło się bez kąpieli w wodzie. My również zmoczyliśmy się porządnie, a mokre ciuchy mieliśmy na pół rajdu – co w tak słoneczny dzień uznaliśmy za formę ochłody 😉 Było trochę strachu, nerwówki, ale także nauczka, aby przeprawę z psami dobrać staranniej, a ogony trzymać znacznie krócej na linkach, by nie miały możliwości popłynięcia z nurtem. Jak mówi porzekadło ” kto drogę skraca…ten do domu nie wraca” w naszym przypadku stare prawidło sprawdziło się. Straciliśmy sporo czasu na ogarnięcie się po kąpieli, a do drugiego punktu dotarliśmy jako jedni z ostatnich. Tutaj na przybyłych czekało pierwsze zadanie w postaci ułożenia logicznej zabawki. Przed nami było jeszcze sporo osób oczkujących na swoją kolej do zadania, więc chcąc przyśpieszyć schnięcie ubrań i nadrobić nieco straconego czasu ruszyliśmy do następnego punktu. Dystans nie był tak duży jak poprzedni, a trasa prowadziła przyjemnym leśnym terenem. Odnalezienie PK nie sprawiło większego problemu, choć był lekko ukryty wśród drzew. W zdecydowanie lepszych humorach podbiliśmy kartę i ruszyliśmy do czwórki.

Foto: Piotr Rukat

Foto: Piotr Rukat

 

Na tym odcinku rajdu ( najkrótszym ) nie mieliśmy żadnych problemów. Punkt zlokalizowany był w okolicy sklepiku, gdzie można było kupić napoje, czy batoniki. Nie pozostało nam nic innego jak ruszyć do piątki. Lasem, w okolicy terenów podmokłych zatoczyliśmy koło zbliżając się ponownie do rzeki Ner. Ten odcinek również nie sprawiał większych problemów. PK znajdował się przy moście, gdzie czekało dla chętnych drugie zadanie, również logiczne. Na betonowych schodkach prowadzących do koryta rzeki czekały plastikowe pojemniczki do napełnienia wodą. Należało określić, który z pojemniczków pomieści najmniej, a który najwięcej wody. Zadanie stosunkowo proste, ale było lekko podchwytliwe. Pojemnik wyglądający na największy posiadał wewnątrz ukryte komory, które myliły ocenę pojemności. Do tego zadania jeden pies ( o ile się nie mylę alaskan malamut ) dotarł najkrótszą z możliwych dróg, czyli nurtem 🙂

Foto: Piotr Rukat

Foto: Piotr Rukat

Nie pozostało nam nic innego, jak udać się w kierunku mety, czyli do bazy zawodów. Prosta droga wzdłuż rzeki nieco nużyła, zwłaszcza że słońce przypalało dosyć intensywnie, a zacienionych miejsc jak na lekarstwo. Wzdłuż trasy po przeciwnej stronie rzeki mijaliśmy pierwszy PK. W całym zamieszaniu przymusowej kąpieli zwyczajnie nie oznaczyliśmy perforatorem naszej karty. Zapłaciłem gapowe nadrabiając ze trzy kilometry uzupełniając kartę kontrolną 🙂 W tym miejscu przydały się otrzymane w pakiecie napoje energetyczne. Metę zaliczyliśmy w czasie około trzech godzin zajmując 14 miejsce w klasie hobby, pokonując niespełna 20 km.

Po powrocie do bazy czekając na wszystkich uczestników rajdu zjedliśmy posiłek regeneracyjny oraz skorzystaliśmy z prysznica w ośrodku. W tym czasie można było zjechać tyrolką nad stawem, gdzie położony jest ośrodek wypoczynkowy w Konstantynowie Łódzkim. Część osób korzystając z bardzo letniej pogody kąpała się z psami w stawie w oczekiwaniu na dekorację i przyznanie nagród. Przyznać trzeba, że organizacja rajdu była na wysokim poziomie, a na zakończeniu zwycięzcy odchodzili z podium z pełnymi rękoma nagród.

Bez dwóch zdań cały Dog Orient zaliczamy do bardzo udanych imprez. Wiemy również, że Konstantynów Łódzki nie jest dzielnicą Łodzi, lecz ładnym miejscem, gdzie można aktywnie spędzać czas z psami. Do tego dopisała pogoda, ale przede wszystkim ludzie oraz organizator stanął na wysokości zadania. Cały czas panowała miła, piknikowa atmosfera, poznaliśmy sporo fajnych ludzi i psiaków. Domek w którym nocowaliśmy dzieliliśmy z bardzo sympatycznymi ludźmi z Krakowa: Moniką i Arturem oraz ich parą hasiorów: Luną i Konorem, którzy  jako team zdobyli pierwsze miejsce w naszej klasie. Gratulujemy i pozdrawiamy!

Więcej naszych zdjęć w galerii, choć zamoczona lustrzanka ograniczyła nam nieco możliwości techniczne 🙂

Dla zainteresowanych podajemy pełne Wyniki IV edycji Dog Orientu.

Do zobaczenia na ostatniej, finałowej edycji Dog Orientu w Sobótce!

Tekst: Piotr Rukat

 

 

Foto: Piotr Rukat

Foto: Piotr Rukat

Post Views: 1 719
13
Interakcji
Udostępnij na FacebookuUdostępnij na Twiterze
naszywka haftowana
spliter wilczy
Slide 3

LETNIA PROMOCJA
Buty ochronne Wilcze - Cordura®

WILD SOUL Dog Gear
SKLEP
naszywki

Emblematy na plecaki, czapki, kurtki, bluzy, sakwy.

NASZYWKI HAFTOWANE
SKLEP
Slide 3

LETNIA PROMOCJA!
Polska manufaktura sprzętu outdoorowego dla psów

WILD SOUL Dog Gear
SKLEP
Slide 4

Zestawy dogtrekkingowo sportowe Mountain Grass, Blue Velvet, Mountain Trail

SKLEP
wild berry

Zestawy dogtrekkingowo sportowe Wild Berry

DogTrotter.pl
SKLEP
Wilcza smycz amrotyzowana
Smycz amortyzowana regulowana
WILD SOUL Dog Gear
SKLEP
tribal
TRIBAL
Tłoczona na zimno, bezzbożowa, najmniej przetworzona karma na świecie dla psów.
SKLEP
spliter wilczy
Polska manufaktura
WILD SOUL Dog Gear
SKLEP
yora
YORA
Ekologiczna monobiałkowa karma z insektów dla psa
SKLEP
Wilcza smycz
Polska manufaktura
WILD SOUL Dog Gear
SKLEP
previous arrow
next arrow
#Dog Orient - Konstantynów Łódzki 2014#dogorient#dogtrekking#relacja

More from DogTrekking

8.8K
Psy dla aktywnych. Z nimi nie będziesz się nudzić.
Posted On 15/11/2018