Wszyscy aktywnie spędzający wolny czas z psami uwielbiają przemieszczać się razem. Mamy wakacje, urlop lub długi weekend, pakujemy niezbędne bagaże do auta, a na koniec wskakuje pies. Co prawda u nas psy chcą być zawsze pierwsze w samochodzie, ale na pewno nie martwią się zupełnie o mandaty, tak jak kierowcy. Polskie przepisy o ruchu drogowym nie mówią wprost, jak mamy to robić, ale szukając znajdziemy taki enigmatyczny zapis:
“Artykuł 60 pkt. 1 kodeksu drogowego zabrania kierowcom używania pojazdów w sposób zagrażający bezpieczeństwu osoby znajdującej się w pojeździe lub poza nim”
Na podstawie tego artykułu policja dopatrując się “nieodpowiedniego przewozu psa” może nas uraczyć mandatem w wysokości nawet do 200 PLN. W dużym skrócie pies nie może swobodnie poruszać się w czasie jazdy. Zazwyczaj pies jeździ z nami na tylnym siedzeniu lub w bagażniku. Policja rzecz jasna kieruje się naszym bezpieczeństwem w trakcie prowadzenia pojazdu. Pies skaczący po całym aucie może skutecznie utrudnić nam jazdę, ale warto również pamiętać, że taki luźny pies w trakcie hamowania jest zagrożony w pierwszej kolejności.
Co uczynić, aby zabezpieczyć się przed niechcianym wydatkiem? Mamy na to kilka sposobów, a przy okazji zabezpieczymy naszego psa przez zagrożeniem podczas ostrego hamowania.
W zależności od wielkości czworonoga można zaopatrzyć się w specjalną matę dla psa, która przypomina hamak i zabezpiecza go przed upadkiem, przeskoczeniem na przednie fotele lub wędrowanie do przestrzeni bagażowej. Oprócz ograniczenia swobodnego poruszania się psa po aucie spełnia ona także funkcję ochrony tapicerki przed zabrudzeniem i sierścią psa. Warto zwrócić uwagę na rodzaj tkaniny pod kątem wodoodporności. Często zdarza nam się wracać z psem, który pływał lub jest w błocie.
W zależności od jakości wykonania, wielkości oraz producenta koszt takiej maty oscyluje w przedziale 30 – 200 PLN.
Kolejną możliwość daje nam bagażnik. Oczywiście należy pamiętać, aby zwierzę miało odpowiedni dostęp powietrza. Powinniśmy także zaopatrzyć się w siatkę lub kratkę odgradzającą psa od części pasażerskiej. Na kratki nie wydamy więcej niż 30 – 100 PLN. Spód bagażnika można wyłożyć matą wodoodporną i antypoślizgową w cenach zbliżonych do kratek.
Oprócz wspomnianych wyżej metod możemy w czasie podróży ubrać psa w szelki i przypiąć odpowiednimi pasami podobnie, jak sami się zapinamy w autach. Pasy mogą odchudzić nasz portfel od kilkudziesięciu do kilkuset złotych.
Podane koszty są orientacyjne i dotyczą gotowych produktów dostępnych w sklepach z artykułami dla zwierząt, ale jak powszechnie wiadomo potrzeba matką wynalazku. Aby nie wydawać na pasy możemy ubrać naszego psa w szelki spacerowe lub sportowe. Do szelek dopinamy karabińczyk obrotowy, identyczny jak ten na końcu każdej smyczy. Pozostaje nam przypiąć psa do pasa bezpieczeństwa w aucie, a użyć możemy w tym celu karabinek alpinistyczny, który ma zwiększoną wytrzymałość. To oczywiście tylko jeden z pomysłów.
Zdajemy sobie sprawę, że nie wszystkie psy są na tyle cierpliwe i spokojne, aby wysiedzieć długi czas podróży bez kręcenia się, dlatego dobór metody każdy z Was dostosuje indywidualnie do usposobienia oraz jego przyzwyczajeń w trakcie jazdy.
Kierując się czysto ekonomicznym rachunkiem warto zabezpieczyć się przed “dodatkowym” i bardzo niechcianym wydatkiem jakim jest mandat, ale chyba znacznie ważniejsze jest bezpieczeństwo nasze oraz podopiecznych w trakcie podróży.
Życzymy przyjemnej podróży! ( oczywiście bez mandatów )
Aktywni z Psami
More from Psy
Terapia z psem zapewnia równy komfort niezależnie od płci
Chociaż istnieje wiele badań wykazujących, że programy dogoterapii mogą poprawić dobrostan społeczny i emocjonalny danej osoby, w wielu z nich …
W Australii psy dingo miały status “prawie człowieka”
Jest takie powiedzenie, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, ale dzikie psy dingo obecnie w Australii nie są bardzo lubiane. …



























2 komentarze
Nasza Luśka (6 kg) podróżuje w specjalnym transporterze na tylnym siedzeniu. Może w nim wygodnie się rozciągnąć, ma swoj kocyk i jakąś małą zabawkę. Dość łatwo się do niego przyzwyczaiła i mam wrażenie, że czuje się lepiej niż przypięta szelkami. W drodze z reguły śpi. Dla opiekunów mniejszych psów tansporter, ew. specjalna klatka może okazać się fajną altarnatywą. U nas bardzo dobrze się sprawdził, również w trakcie podrózy po Hiszpanii. W trakcie 3 tyg. wypadu pokonaliśmy ponad 10 tyś km. Oczywiście zawsze trzeba pamiętać, żeby w trasie robić częste przerwy, żeby można było dobrze rozprostować łapy i pobiegać 😉
My użytkujemy matę http://www.e-shaman.pl/mata-do-bagaznika-do-samochodu-dla-psa-trixie/ plus oczywiście pasy samochodowe. Pies już się nauczył leży sobie w bagażniku a my możemy podróżować bez strachu