Drodzy Aktywni z Psami.
W swoich mailach bardzo często piszecie o braku kontaktu ze swoim psem, o trudnościach z przywołaniem psa na spacerach, gdy są inne psy lub obcy ludzie. Macie problemy z budowaniem silnej więzi z psem, tak byście byli dla niego autorytetem i aby pies miał większą motywacje do pracy z Wami. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom podaję kilka porad.
Budowanie motywacji u psów do pracy i podnoszenie własnego autorytetu w oczach psa
Poziom motywacji u psów do podejmowania pracy, uczestnictwa w szkoleniu jest w dużej mierze uzależniony od rasy psa. Zgodnie ze swoja naturą prawie każdy pies lubi mieć jakieś zadanie i należy to wykorzystać. Zazwyczaj psów z grupy owczarków nie trzeba motywować.
Przykładowo u border collie motywacja do wykonywanych zadań może być tak duża, że wręcz przeciwnie należy czasem wykonać działania mające na celu zmniejszenie występujących emocji.
Jednak w wielu przypadkach głównym problemem właścicieli jest brak chęci i motywacji psa do podejmowania działania: uczestnictwa w szkoleniu, nauki nowych czynności ruchowych lub uprawiania sportu. Szczególnie przy tym ostatnim należy zastanowić się z jakim psem chcemy uprawiać sport kynologiczny. Dla niektórych psów ze względu na ich rasę lub temperament jest to zupełnie nie interesujące zadanie. Oczywiście w takich przypadkach, również możemy pracować nad podniesieniem poziomu motywacji do pracy, tylko nasuwa się pytania czy jest sens. Pies powinien rozwijać się i żyć w rodzinie w komforcie psychicznym. Jeśli jest to możliwe powinniśmy zadbać o to, aby poziom jego frustracji był jak najmniejszy. W pewnych jednak obszarach chcemy lub musimy podejmować pracę z psem. Staje się to wtedy, gdy poziom jego motywacji jest zbyt niski. W takich sytuacjach należy pokierować szkoleniem tak, by przede wszystkim zachęcić psa do współpracy.
W szkoleniu pozytywnym stosuje się głównie dwie metody: szkolenie oparte na nagradzaniu psa smakołykami oraz szkolenie z wykorzystaniem zabawy. Wprowadzenie nagrody w postaci jedzenia lub zabawki niesie za sobą pozytywne konsekwencje, ale musi być to wprowadzanie w sposób przemyślany.
Szkolenie oparte na nagradzaniu psa jedzeniem
Stosując tą formę szkolenia powinniśmy kierować się zasadami:
- Daj szanse psu na osiągnięcie sukcesu
Jest to bardzo istotna zasada, ponieważ to ona właśnie decyduje o dalszej skuteczności szkolenia.
Będąc na spacerze w warunkach odosobnionych tj. bez tzw. ”rozpraszaczy” należy wydawać psu proste komendy i za ich wykonanie nagradzać psa. Komendy powinny być tak dobierane, aby pies mógł je bez najmniejszego trudu wykonać. Np. jeżeli przywołujemy psa, powinniśmy zrobić to w momencie, gdy mamy 100% pewności, że on do nas przyjdzie. Czyli pies nie może znajdować się od nas zbyt daleko. Dopiero gdy jest przy nas i mamy z nim kontakt wzrokowy podajemy komendę np. siad, (jeśli ją zna). W ten sposób pies dostaje zasłużoną nagrodę i podnosi się jego poziom zadowolenia.
- Czas szkolenia i urozmaicenie
Stosując w/w sposób nagradzania psa, szkolenie powinno trwać krótko. Nawet można powiedzieć bardzo krótko. Jest to dosłownie parę komend i nawet jeśli pies oczekuje więcej, to przerywamy szkolenie. Dajemy sygnał kończący, bierzemy patyk, piłkę lub inną zabawkę i rzucamy ją, szarpiemy się z psem, następnie pozwalamy mu na swobodne bieganie i węszenie. Po dość krótkim czasie, (ale dłuższym niż szkolenie) przywołujemy psa i znów podajemy komendy i nagradzamy psa za ich wykonanie, następnie dajemy psu czas wolny.
Taka forma spaceru niesie za sobą duże zmiany w zachowaniu psa. Po pierwsze zyskujemy na atrakcyjności w oczach psa, po drugie spacer przestaje być tylko wyjściem na załatwienie potrzeb fizjologicznych. Spacer staje się dla psa atrakcyjny, a główną atrakcją tego spaceru stajemy się my! Ta forma powtarzana cyklicznie podnosi motywację psa do pracy, nasze „notowania” również rosną i to tak znacznie, że często w późniejszej konfrontacji naszego psa z innymi psami, pies wybiera nasze towarzystwo i zabawę z nami.
- Pula i poziom nagród
Stosując w szkoleniu nagradzanie jedzeniem należy pamiętać, że u każdego psa istnieje pewien poziom przyswajania nagrody (jest to cecha indywidualna). Oznacza to, że w pewnym momencie dawany smaczek nie jest już atrakcyjny, ponieważ pies już się najadł lub dostał go tak dużo, że traci on na swojej wartości.
Wobec tego bardzo ważnym elementem jest ponownie czas. Szkolenie musi trwać krótko. Może być powtarzane w ciągu dnia, ale sam czas jego trwania musi być na tyle krótki, aby pies raczej czuł niedosyt i czekał na następną okazję, niż znudził się szkoleniem. Wydłużenie czasu szkolenia daje nam skutek odwrotny od zamierzonego. Poziom motywacji u psa obniża się.
Niezwykle istotnym elementem tego sposobu szkolenia jest jeszcze dobór smaczków. Należy zadbać o ich urozmaicenie. Nawet najlepsza parówka w pewnym momencie znudzi się psu. Smaczki zatem powinny by różnorodne. Wzbudza to zainteresowanie psa i chęć do działania.
Drugim sposobem podnoszenia motywacji u psa jest praca z zabawką
Jest to tzw. wypracowanie zabawki – rzeczy, którą pies będzie uwielbiał i kojarzył tylko z fantastyczną przyjemnością. Zabawa staje się dla psa obiektem pożądania. Wypracowanie zabawki jest przydatne, ponieważ w różnych trudnych sytuacjach (chęć pogonienia za samochodem, rowerzystą itp.) same hasło np. „mam piłeczkę” bardzo często pozwoli odwołać psa ( jest to również uzależnione od odległości z niepożądanym obiektem). Oczywiście nie możemy tutaj nigdy psa oszukać, bo nasza praca zostanie zaprzepaszczona.
Wypracowanie zabawki
W tym celu wybieramy bardzo staranie zabawkę, która ma być tą jedną – ulubioną.
Wymaga to przemyślenia. Zabawka powinna mieścić się w kieszeni. Należy uwzględnić upodobania pupila. Są psy, które lubią twardsze zabawki, piłki, lub wolą bardziej miękkie. Jeśli jest to piłka na sznurku, należy zwrócić uwagę, aby sznurek nie był zbyt cienki. Jest on wtedy nieprzyjemny dla psa (gdy chwyci go zamiast piłki). Najlepsza jest linka żeglarska, w którą bardzo dobrze wsiąka ślina psa.
Po dokonaniu wyboru zabawki, pokazujemy ją psu i zachęcamy do wspólnej zabawy. Zabawa powinna trwać krótko i zakończyć się, gdy pies jest jeszcze w lekkim niedosycie, a nie wtedy, gdy nastąpi już znużenie i brak zainteresowania. Po zakończonej zabawie zabieramy zabawkę i chowamy, tak aby pies nie miał do niej dostępu. Oczywiście ma dostęp do wszystkich innych swoich zabawek w ilości, jaką uznamy za właściwą, ale ta jedna jest schowana. W różnych momentach dnia możemy zapraszać psa do zabawy pokazując schowany przedmiot i sytuacja się powtarza. Bardzo szybko wybrana zabawka stanie się dla psa wyjątkową i bardzo pożądaną. My również zyskamy w oczach psa, ponieważ zabawka kojarzona jest z opiekunem. Poziom motywacji u psa bardzo wzrasta i w celu uzyskania jej staje się bardzo chętny do pracy. Należy jednak przestrzegać kilku zasad:
- Nie wolno dopuścić do sytuacji, w której pies ucieknie z zabawką i będzie bawił się sam.
- Nasze zabawy z psem i zabawką nie mogą odbywać się zbyt często (jedzone codziennie lody przestają smakować
Podejmując działania mające na celu wypracowanie zabawki należy również zwróci uwagę na bardzo istotna sprawę, a mianowicie – nie każdy pies nadaje się do tego typu szkolenia. To opiekun musi wiedzieć jaki charakter i temperament ma jego pies, i czy taka forma szkolenia ma szansę powodzenia. Taka forma łatwo utrwala się u ras pracujących.
Należy pamiętać, że psy które zdecydowanie wolą pracować za jedzenie, to dla nich największą nagrodą jest smakołyk. W takich sytuacjach nie należy tego zmieniać tylko dostosować sposób nauki do upodobań psa. Zgodnie z zasadą: nic na siłę.
Życzę powodzenia.
Monika Niewiadomska, 2015
Pamiętajcie, że nie wiedząc jak uporać się z podobnymi problemami możecie pisać na adres mailowy:
m.niewiadomska@aktywnizpsami.pl
More from Porady behawiorysty
Czy mogę mieć psa?
„Zanim weźmiesz psa, poważnie się zastanów. To ogromna odpowiedzialność i obowiązek.” To zdanie, które najczęściej słyszymy od znajomych i nie …
Porady behawiorysty: załatwianie potrzeb fizjologicznych w domu #2
...mamy problem z sikaniem naszego pieska, kiedy wychodzimy z domu (mamy ogród, więc bardzo często wychodzi), a nawet jak wyjedziemy …




























