Prawo o ruchu drogowym bezpośrednio nie zabrania jazdy na rowerze i prowadzenia obok siebie psa, lecz z jego interpretacji wynika, że takie zachowanie jest zabronione. Na łamach Rzeczpospolitej ukazała się publikacja z interpretacją Ministerstwa Infrastruktury, a dokładnie Zbigniewa Rynasiewicza, który wskazał na art. 37 ust. 3 Prawa o ruchu drogowym. W świetle tej interpretacji rowerzysta – uczestnik ruchu drogowego może zostać ukarany przez policję mandatem karnym. Zwróciliśmy się z zapytaniem do Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, czy w ciągu trzech lat coś się zmieniło w tej kwestii.

Opinia resortu oparta jest na tym przepisie:

Art. 37. 1. Zwierzęta w stadzie mogą być pędzone po drodze tylko pod odpowiednim nadzorem. Zwierzę pojedyncze może być prowadzone tylko na uwięzi.
(…)
3. Zwierzęta mogą być prowadzone luzem przy pojeździe zaprzęgowym z jego prawej strony, w liczbie nie większej niż 2 sztuki.

Przepis ten wyraźnie określa, że zwierzę luzem może być prowadzone przy pojeździe zaprzęgowym. Jednocześnie, brzmienie przywołanego przepisu ustawy pomija inne pojazdy.  Nie jest więc dopuszczalne – zgodnie z intencją ustawodawcy – prowadzenie zwierzęcia (również psa) przy pojeździe innym niż zaprzęgowy – wyjaśnił sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury. Rowerzysta może też zostać ukarany przez policję mandatem karnym.

Biuro Ruchu Drogowego KGP poinformowało nas, „że analizowanie i interpretowanie przepisów prawa powszechnie obowiązującego, jak również wydawanie opinii merytorycznych na podstawie wskazanego przez zainteresowanego stanu faktycznego albo wytworzenia informacji w sprawie indywidualnej, nie mieści się w zakresie kompetencji Biura Ruchu Drogowego KGP.
Niemniej jednak, wychodząc naprzeciw Pana oczekiwaniom informuję, że BRD KGP podziela stanowisko p. Zbigniewa Rynasiewicza ówczesnego sekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju w przedmiotowej kwestii, które zostało opublikowane w maju 2015 roku na łamach gazety Rzeczpospolitej – przytoczone w Pana korespondencji.”

Tak to wygląda w świetle prawa. Niedawno w sieci przetoczyła się ponownie fala oburzenia na taką interpretację przepisów zabraniających poruszania się po drogach i ścieżkach rowerowych z psami. Aktywności i sporty stają się bardziej popularne i część ludzi chciałaby jeździć z psem na rowerze także po swoich ulubionych trasach. Warto jednak zastanowić się, czy jest to najlepszy sposób na aktywność z psem.

Plusy:

  • Pies będzie wybiegany.
  • Pies spędzi z nami aktywnie czas.

Minusy:

  • Jazda na rowerze z psem oraz innymi uczestnikami ruchu jest niebezpieczna dla psa, opiekuna oraz innych ludzi.
  • Długie i częste bieganie po twardych nawierzchniach ( asfalt, beton, kostka )  źle wpływa na układ kostno-stawowy psa.
  • Ryzyko odparzenia i otarć opuszek łap.

Znacznie lepszym pomysłem jest jazda na rowerze z psem w ustronnych miejscach, po nieutwardzonych nawierzchniach, leśnych i polnych ścieżkach, gdzie jest mniej ludzi oraz innych psów. Pamiętajmy także, że większość dróg gruntowych znajduje się na wsi. Być może dla wielu osób stanowi to zaskoczenie, ale obowiązują tam przepisy ruchu drogowego – trzeba mieć prawo jazdy, trzeba być trzeźwym, nie wolno łamać prawa. W ustawie Prawo o ruchu drogowym nie znajduje się definicja drogi gruntowej. Mamy natomiast przepis mówiący o tym, czym droga gruntowa nie jest:

Art. 2
2) droga twarda – drogę z jezdnią o nawierzchni bitumicznej, betonowej, kostkowej, klinkierowej lub brukowcowej oraz z płyt betonowych lub kamienno-betonowych, jeżeli długość nawierzchni przekracza 20 m; inne drogi są drogami gruntowymi;

W kategorii dróg gruntowych znajdą się zatem drogi, gdzie jezdnię stanowi ubita ziemia, żużel, gruz, drobne kamienie, szuter itp. Zgodnie z przepisami, drogą publiczną jest taka droga, z której może korzystać każdy zgodnie z jej przeznaczeniem. W przypadku dróg gruntowych, mówimy zazwyczaj o drogach gminnych znajdujących się na wsi. Jak wskazuje nazwa, właścicielem takiej drogi jest gmina i to ona odpowiada za jej utrzymanie. W przypadku dróg polnych, zlokalizowanych na prywatnym terenie, nie mówimy już o drogach publicznych i nie obowiązują tam przepisy ruchu drogowego (chyba, że właściciel zadecyduje inaczej).

Bikejoring nie jest może najłatwiejszym sportem, czasem zdarzają się wywrotki i trzeba szczególnie uważać na swoje psy, ale jak zawsze gorąco zachęcamy do uprawiania tego sportu. Tylko z dala od miejskiej dżungli.