Kolejnym laureatem konkursu Aktywny Dogtrotter zostaje Ania Kowalczyk za relację “Wega i jej dolomitowe wędrówki”.
Nagrodą jest książka „Wataha w podróży. Himalaje na czterech łapach” autorstwa Agaty Włodarczyk i Przemka Bucharowskiego, którą wydała oficyna wydawnicza Bezdroża i jest fundatorem nagrody. Dodatkowo laureatka otrzymuje upominek w postaci naszej koszulki.
Serdecznie gratulujemy i życzymy jak najwięcej takich wycieczek z psami!
Zapraszamy do czytania oraz podziwiania pięknych widoków z włoskich Dolomitów.
Wega i jej dolomitowe wędrówki
Wega jest przykładem, że wspólne wędrówki poza walorem typowo rekreacyjnym mogą być też wspaniałą szkołą zaufania i współpracy człowieka i psa. Nawet, jeżeli ten pies jest po przejściach i kilka lat temu takie wędrówki były czymś nie po pomyślenia, warto walczyć o możliwość wspólnego wędrowania i pokonywania własnych słabości. Teraz, dzięki wspólnej ciężkiej pracy, mamy za sobą niejedną górską wyprawę 🙂 Chciałabym przedstawić krótką dokumentacje fotograficzną z naszych wspólnych wypraw we włoskie góry Dolomity. W trakcie tych wypraw nocujemy u mojej siostry. Do Włoch jeździmy busami, które regularnie jeżdżą tą trasą i nie sprawiają problemów, że pies jest na pokładzie.
Pierwszym etapem podróży jest 15h w busie. Jak to w podróży … raz jest nie wiele miejsca
A nieraz ma się fart i nawet można całkiem wygodnie podróżować.
Jednak dopiero na miejscu zaczyna się prawdziwa przygoda w nieznane …
I ten bezkres i przestrzeń na Latemar, coś czego nam obu na co dzień brakuje …
W trakcie wędrówek obie lubimy przystanąć … ja szukając kadrów, Wega wypatrując świstaków, jak tutaj na przełęczy w masywie Sassolungo
Powoli, ale systematycznie liczba zdobytych dolomitowych szczytów powiększa się. Tutaj (póki co) chyba najwyższy nasz szczyt Piz Boe w masywie Sella 3 152 m n.p.m.
Kruszące się dolomitowe skały na Corno Bianco
W trakcie wędrówek nieraz łapie nas zachód słońca, jak pod szczytem Col Ombert
A nieraz wędrujemy w chmurach, jak w Altipiano delle Pale di San Martino
Nieraz też musimy iść krok w krok, licząc na wzajemne zaufanie (Piz Boe)
Kiedy ja przełamuję lęk przed wyciągami … Wega kontempluje przyrodę
Nawet jeżeli jest to wyciąg krzesełkowy …
Po wędrówce nawet obcy mężczyźni nie są problemem (największy lęk Wegi)
Dlatego nieraz w nagrodę Wega może poobserwować świstaki
Wega zawsze będzie idealnym towarzyszem, bez którego wyprawa w góry byłaby niepełna
Serdecznie zachęcam do przełamywania swoich strachów i podróżowania z psem, to zawsze niezwykła przygoda i silny fundament zaufania i niesamowitej relacji z psem.
tekst: Ania i Wega
More from Aktualności
Wilki cierpią od chorób odkleszczowych
Wykorzystując metody molekularne naukowcy potwierdzili, że wilki w Polsce zarażają się różnymi patogenami roznoszonymi przez kleszcze. Najczęściej obecny jest u …
Terapia z psem zapewnia równy komfort niezależnie od płci
Chociaż istnieje wiele badań wykazujących, że programy dogoterapii mogą poprawić dobrostan społeczny i emocjonalny danej osoby, w wielu z nich …








































