• Home
    • O nas, czyli o Aktywnych
    • Aktywni Współpracownicy
  • Wydarzenia
  • Kategorie
    • Aktualności
    • Sport
    • DogTrekking
    • W wolnym czasie z psem
    • Ludzie
    • Psy
    • Nauka
    • Wywiad
    • Zdrowie
    • Porady behawiorysty
    • Sprzęt
    • Konkurs
    • Akcje i kampanie
  • Kontakt
    • Współpraca
  • Social Media

  • Bieżący miesiąc

    wrzesień, 2026

  • Recent Posts

    • Wilki cierpią od chorób odkleszczowych
      10/11/2023
    • Terapia z psem zapewnia równy komfort niezależnie...
      03/11/2023
    • W Australii psy dingo miały status "prawie człowieka"
      26/10/2023
  • Home
    • O nas, czyli o Aktywnych
    • Aktywni Współpracownicy
  • Wydarzenia
  • Kategorie
    • Aktualności
    • Sport
    • DogTrekking
    • W wolnym czasie z psem
    • Ludzie
    • Psy
    • Nauka
    • Wywiad
    • Zdrowie
    • Porady behawiorysty
    • Sprzęt
    • Konkurs
    • Akcje i kampanie
  • Kontakt
    • Współpraca
Search Menu

Search

Browse

News collects all the stories you want to read
  • Aktualności
    Aktualności
  • DogTrekking
    DogTrekking
  • Ludzie
    Ludzie
  • Nauka
    Nauka
  • Sport
    Sport
  • W wolnym czasie z psem
    W wolnym czasie z psem


Editors

  • Aktywni z psami.
  • Marek Marek
Aktualności Nauka
2.9K

Wilki to nie pupile, dokarmiane zachowują się nietypowo – ostrzega dr Robert Mysłajek

Posted On 04/01/2019 Aktywni z psami. 0

Dzikie wilki boją się ludzi. Problem zaczyna się, gdy ludzie zaczynają je dokarmiać. Wilcze szczenięta wychowane przez ludzi, a także wilki karmione na potrzeby fotografów na nęciskach zachowują się nietypowo. Przyzwyczajają się do człowieka i nie unikają go.

„Mam za sobą ponad 20 lat badań wilków. I nigdy nie miałem niebezpiecznego spotkania z tymi drapieżnikami” – mówi w rozmowie z PAP dr Robert Mysłajek, naukowiec z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego i wiceprezes Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”. Jak podkreśla, wilki unikają ludzi. „Dla mnie jako naukowca nie jest to sytuacja wygodna, bo zazwyczaj nie mogę ich bezpośrednio obserwować. One są bardzo ostrożne i starają się nas unikać. Jesteśmy dla nich gatunkiem niebezpiecznym. Nawet jeśli do nich nie strzelamy, przyczyniamy się do ich śmierci. Co roku pod kołami samochodów i we wnykach ginie w Polsce kilkadziesiąt wilków” – opowiada.

Ludzie czasami próbują oswajać wilki. A to kończy się tragicznie zarówno dla tych zwierząt, jak i dla wychowujących je ludzi. „Zdarzają się przypadki zabierania wilczych szczeniąt z nor i ich oswajania. Wilki socjalizują się wówczas z człowiekiem. Po pewnym czasie osobniki te dorastają i zaczynają zachowywać się niesfornie. Ludzie nie radzą sobie z nimi i wyrzucają je z powrotem do lasu” – opowiada biolog. Wyjaśnia jednak, że takie wilki, przyzwyczajone do ludzi, nie będą dołączać do wilczych rodzin. Pokarmu będą szukały w pobliżu ludzkich siedzib. Mogą stanowić problem, być nachalne.

„Takie zwierzę nie będzie już pełnić swojej roli w przyrodzie. Powinno być do końca swego życia utrzymywane w zamkniętych ośrodkach; nie można go już przywrócić do środowiska naturalnego. W latach 90. XX w. sławna stała się sprawa dwóch wilków Kazana i Wiki. Zostały one jako szczenięta wybrane z nory, a potem wypuszczone na obrzeżach Białowieży. Zwierzęta te zbliżały się do ludzi. Musiały zostać odłowione i w końcu zostały zamknięte w wolierach” – opowiada dr Mysłajek.

Dr Mysłajek i członkowie SdN „Wilk” często interweniują, gdy pojawia się nietypowa sytuacja związana z wilkami. „Kilkakrotnie wzywano nas do szczeniąt, które zostały wybrane z nor. Jeśli było to możliwe pomagaliśmy w odnalezieniu ich grupy rodzicielskiej i przywrócenia do środowiska naturalnego. Jednak jeśli były już zsocjalizowane z ludźmi, trzeba było szukać im zamkniętego ośrodka, gdzie będą przebywały do końca życia. Na przykład jeden z nich trafił do rezerwatu pokazowego Białowieskiego Parku Narodowego” – opowiada.

W 2018 roku zanotowano także dwa wilki, które zaatakowały ludzi. Jednego w Puszczy Noteckiej, a drugiego w Bieszczadach – przypomina badacz wilków. Zgodnie z decyzją Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska zostały odstrzelone, a następnie przeprowadzono ich sekcje oraz badania epidemiologiczne i genetyczne.

Wilk z województwa lubuskiego miał otłuszczone organy wewnętrzne, a dodatkowo kamień nazębny. Każda z tych cech jest nietypowa u dzikich wilków i zdarza się raczej u psów dokarmianych karmą bogatą w węglowodany. Dodatkowo przeprowadzono badania genetyczne tego wilka. „Badania genetyczne wykonane w Instytucie Genetyki i Biotechnologii UW wykazały, że osobnik ten nie był spokrewniony z żadną znaną nam rodziną wilków z Puszczy Noteckiej” – podsumowuje wyniki dr Mysłajek.

Kiedy poddano analizie zachowanie wilka, okazało się, że nie bał się podchodzić do ludzkich siedzib. Przez kilka miesięcy był karmiony przez ludzi – korzystał często z pokarmu wyrzucanego przez lokalnych mieszkańców za ogrodzenie. „Podejrzewamy, że został zabrany jako szczenię z nory, był dokarmiany, a potem wyrzucony do lasu, gdzie nie mógł się odnaleźć. Badania trwają, wciąż zbieramy próbki, żeby się dowiedzieć, jakie jest pochodzenie tego wilka. Tak naprawdę trzeba byłoby znaleźć osobę, która się do tego nietypowego zachowania wilka przyczyniła” – opowiada.

Ustawa o ochronie przyrody zabrania chowu lub hodowli dzikich zwierząt objętych ochroną gatunkową (a wilk jest gatunkiem ściśle chronionym). Osoby prywatne muszą mieć na to zezwolenie.

Drugim źródłem problemu jest przyzwyczajanie wilka przez ludzi do stałego źródła pokarmu. W Bieszczadach na potrzeby m.in. fotografów istnieją komercyjne nęciska – miejsca zanęcania drapieżników: niedźwiedzi i wilków. Sprzyja to sytuacji, w której u drapieżników następuje tzw. uwarunkowanie pokarmowe. „To mądre zwierzęta, które kojarzą ludzi z dostarczanym na nęciska pokarmem” – opowiada przyrodnik.

Są hipotezy, że wilk z Bieszczad, który pogryzł ludzi, korzystał właśnie z takich nęcisk.

„Nie możemy traktować dzikich zwierząt tak, jak traktujemy naszych domowych pupili. Nie może być tak, że ktoś dokarmia zwierzęta w lesie sądząc, że będą się one zachowywać jak domowe psy. Te zwierzęta mają się zachowywać tak, jak natura chce – a nie tak, jak chcemy my. Idealistyczne podejście do zwierząt jest błędem. To nie jest tak, jak w kreskówkach Disneya, dzikie zwierzęta nie podchodzą do sierotek w lesie i nie łaszą się do nich. To nie są pupile, tylko dzikie drapieżniki pełniące ważną rolę w ekosystemie. I tak powinno pozostać. A my powinniśmy pozwolić im być dzikimi zwierzętami, a nie za wszelką cenę udomawiać je czy wabić” – podsumowuje dr Mysłajek.

 

PAP autor: Ludwika Tomala

źródło: www.naukawpolsce.pap.pl ,foto: pixabay

Post Views: 2 909
211
Interakcji
Udostępnij na FacebookuUdostępnij na Twiterze
naszywka haftowana
spliter wilczy
Slide 3

LETNIA PROMOCJA
Buty ochronne Wilcze - Cordura®

WILD SOUL Dog Gear
SKLEP
naszywki

Emblematy na plecaki, czapki, kurtki, bluzy, sakwy.

NASZYWKI HAFTOWANE
SKLEP
Slide 3

LETNIA PROMOCJA!
Polska manufaktura sprzętu outdoorowego dla psów

WILD SOUL Dog Gear
SKLEP
Slide 4

Zestawy dogtrekkingowo sportowe Mountain Grass, Blue Velvet, Mountain Trail

SKLEP
wild berry

Zestawy dogtrekkingowo sportowe Wild Berry

DogTrotter.pl
SKLEP
Wilcza smycz amrotyzowana
Smycz amortyzowana regulowana
WILD SOUL Dog Gear
SKLEP
tribal
TRIBAL
Tłoczona na zimno, bezzbożowa, najmniej przetworzona karma na świecie dla psów.
SKLEP
spliter wilczy
Polska manufaktura
WILD SOUL Dog Gear
SKLEP
yora
YORA
Ekologiczna monobiałkowa karma z insektów dla psa
SKLEP
Wilcza smycz
Polska manufaktura
WILD SOUL Dog Gear
SKLEP
previous arrow
next arrow
#natura#wilk

More from Aktualności

2.8K
Wilki cierpią od chorób odkleszczowych
Posted On 10/11/2023 Aktywni z psami. 0

Wykorzystując metody molekularne naukowcy potwierdzili, że wilki w Polsce zarażają się różnymi patogenami roznoszonymi przez kleszcze. Najczęściej obecny jest u …

2.2K